Recenzja: Petmark – zawieszka dla psa

Czym jest Petmark?

Według producenta jest to wyjątkowa zawieszka-identyfikator. Dlaczego wyjątkowa? Ano dlatego, że jedynymi informacjami, które na niej znajdziemy, są kod QR oraz link prowadzący do internetowego profilu zwierzęcia.

Jak to działa?

Najpierw należy wejść na stronę Petmarka i utworzyć na niej konto. Następnie zamówić odpowiadającą zawieszkę (do wyboru są dwa rozmiary: o średnicy 2.5cm oraz 3cm, a także kilka kolorów: czarny, niebieski, fioletowy, zielony, różowy i czerwony. Standardowa cena zawieszki to 45zł (dostawa jest darmowa). Po kilku dniach dostajemy przesyłkę. Po jej otrzymaniu, aktywujemy zawieszkę na stronie oraz uzupełniamy profil swojego zwierzęcia, a następnie mocujemy zawieszkę przy obroży czy szelkach.

Od tego momentu zawieszka jest „aktywna”. Oznacza to, że gdy tylko ktoś zeskanuje kod/wpisze link z zawieszki do swojej przeglądarki, zostanie przekierowany na stronę internetowego profilu zwierzęcia, a właściciel otrzyma mailem informację o miejscu zeskanowania zawieszki.

Do tego właściciel samodzielnie może w swoim profilu udzielić informacji o zaginięciu psa – wtedy do weterynarza oraz wszystkich użytkowników bazy Petmark zostanie wysłany odpowiedni alert, informacja o zaginięciu zostanie opublikowana na facebooku.

petmark

Tak to wygląda w teorii – a jak jest w praktyce?

Profil zwierzaka, jak na tego typu stronę, jest stosunkowo bogaty. Pozwala na umieszczenie wszystkich podstawowych informacji, a także pozostawia miejsce na wprowadzenie własnych informacji, które mogą być istotne w przypadku konkretnego psa (jak na przykład informacje o alergiach czy chorobie).

Jak możecie zobaczyć poniżej, profil Tayry zawiera informacje jej zdjęcie, informacje o rasie, wyglądzie oraz płci, kastracji, a także liczne daty: urodzenia, szczepienia p. wściekliźnie, szczepienia p. chorobom zakaźnym, odrobaczenia i zabezpieczenia p. kleszczom. Do tego umieściłam dwie inne, „ważne informacje”.
Poniżej znajdują się także moje dane kontaktowe, a także dane kontaktowe naszego głównego weterynarza.

Petmark

Niestety, osobiście mam pewne wątpliwości co do samej zawieszki.

Zawieszka przychodzi w komplecie z kółkiem. Kółko wydaje się dość wytrzymałe, rozgięcie go nie należy do najłatwiejszych. Jednak ze względu na jego niewielkie rozmiary (nawet w przypadku identyfikatora dla większych psów) przypięcie go może okazać się niemożliwe – bo większe obroże często mają także grubsze okucia. U mnie nie stanowiło to problemu tylko dlatego, że od razu zamieniłam kółko na łańcuszek kulkowy – zwyczajnie nie byłabym w stanie znieść ciągłego hałasu, jaki jest charakterystyczny dla, cóż, wszystkich metalowych adresówek.

Kolorowa farba bardzo łatwo się zdrapuje. Na tę chwilę jest to tylko defekt wizualny, jednak wydaje mi się, że sam kod QR – gdy wrócimy do intensywnych spacerów po lesie – także nie będzie zbyt trwały.

petmark

Kolejna sprawa. Zdaję sobie sprawę z tego, że uzyskanie danych właściciela z mikrochipa potrafi być kłopotliwe – trzeba się kontaktować z weterynarzem/schroniskiem/strażą miejską, czasami trzeba się postarać, by w ogóle chip znaleźć, nie zawsze właściciel udostępnia swoje dane…
Ale, bądźcie szczerzy, ile osób z waszego otoczenia ma zainstalowany na telefonie czytnik kodów QR? Podejrzewam, że niewiele. Do tego próba zeskanowania kodu w przypadku ruchliwego/nerwowego psa potrafi być wyzwaniem – sprawdziłam!

petmark

Usługa lokalizacji. Jeżeli osoba skanująca ma dostęp do internetu, dobry zasięg oraz włączoną usługę lokalizacji – super, właściciel w takim przypadku dostanie dość dokładną informację o miejscu zeskanowania zawieszki. Gorzej jeśli zabraknie choć jednej z tych rzeczy ;).

Porównując z identyfikatorem, który używamy na co dzień…

… Petmark wydaje się być przesadnie skomplikowany?

Nasz identyfikator zawiera podstawowe informacje: imię psa, numer telefonu (którego przepisanie jest łatwiejsze/szybsze, niż przepisywanie adresu strony internetowej oraz informację o chipie, wraz z podanym jego numerem. Do tego po wpisaniu numeru do bazy, wszystkie moje dane są udostępnione i dostępne do wglądu.

petmark

Nie mówię, że pomysł z odnośnikiem do internetowego profilu jest zły, wręcz przeciwnie. Ale… może dałoby się umieścić chociaż numer telefonu na przedniej stronie identyfikatora? 🙂