Kiedy bokser dogaduje się z owczarkiem…

owczarek

Jeżeli zapytalibyście właściciela boksera, czy jest jakaś rasa, za którą ich pies nie przepada, to większość z nich odpowiedziałaby, że taką rasą jest owczarek niemiecki. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Kwestia zupełnego niedopasowania pod względem charakteru, temperamentu i ogólnie podejścia do życia? Zapewne.

W mojego poprzedniego boksera na sam widok owczarka niemieckiego wstępowała chęć mordu – a to był ogólnie bardzo spokojny i zrównoważony pies. Z Tayrą jest nieco lepiej pod tym względem, bo w towarzystwie owczarków niemieckich staje się tylko bardziej czujna (dużo gorzej jest już w towarzystwie wilczaków czechosłowackich) i jeszcze mniej pobłażliwa. Mimo to czasami udaje znaleźć się owczarka, z którym nawet bokser się dogada ;).

owczarek

Muszę szczerze przyznać, że jestem pod olbrzymim wrażeniem Rico. I nawet dla mnie to spore zdziwienie, bo ja naprawdę, naprawdę nie przepadam za tą rasą ;).
Co prawda chłopak nie ma jeszcze nawet dwóch lat, i sporo może się jeszcze zmienić, ale na ten moment jest bardzo zrównoważonym – jak na jakiegokolwiek owczarka – psem. Ani sam nie szuka konfliktów ani się w nie nie angażuje, nie reaguje historycznie na otoczenie, nie jest ani lękliwy ani zbyt głupio-odważny… Jasne, trochę za dużo szczeka, przynajmniej jak dla mnie ;).  Najważniejsze jest jednak to, że wydaje się mieć naprawdę spory potencjał sportowy (szkoda tylko, że najprawdopodobniej nie zostanie on wykorzystany), co może być zaskakujące, bo to typowy, przez wszystkich pogardzany :P, ”show”.

owczarek

owczarek

W każdym razie, wybraliśmy się na wspólny spacer. I okazało się, że Tayra nie ma co do niego żadnych zastrzeżeń. Jasne, nie został od razu jednym z jej najlepszych psich kumpli, ale bądźmy szczerzy, na tym etapie jej życia mało który pies ma taką szansę. Mimo to Tayra była tego dnia zadziwiająco pobłażliwa, biorąc pod uwagę fakt, że próbował parę razy się na nią wspiąć, a także ją utopić. Może to był wpływ wody, która zawsze poprawia jej humor, a może uznała, że z gówniarzem nie warto się szarpać ;). Tak czy inaczej spędziliśmy całe dwie godziny w dość przyjemnej atmosferze. W najbliższym czasie raczej nie dojdzie do powtórki tego spaceru, bo z wielu względów nie mamy na nie za bardzo czasu, ale dobrze wiedzieć, że mój pies potrafi jednak przestać być rasistą i zachować się odpowiednio.

owczarek

owczarek

owczarek

W ogóle jej zachowanie w stosunku do innych psów ogromnie mnie w ostatnim czasie cieszy. Po pierwsze dlatego, że spacery są dużo bardziej relaksujące, a po drugie dlatego, że wkrótce w naszym domu zamieszkają dwa psy: sześcioletnia suka welsh corgi pembroke i ośmiotygodniowy szczeniak szwedzkiego szpica owczarskiego, bo J. w końcu zdecydował się przetransportować wszystkie swoje zwierzęta. Dzięki temu będziemy mieć już naprawdę sporą grupę zwierząt do ogarnięcia i jeszcze mniej czasu – brawo my [*].

owczarek

owczarek

  • Ciekawe co to jest za dziwna sprawa z tymi owczarkami i bokserami. Boksery zazwyczaj nie lubią owczarków. Ty jako posiadacz boksera nie przepadasz za owczarkami, a i wielu innych posiadaczy bokserów również tej rasy nie lubi.

    Z drugiej strony posiadacze owczarków również raczej nie doceniają walorów bokserów 😀

    Nie rozumiem tylko tego znicza na końcu – w końcu więcej zwierząt to więcej zabawy 🙂

    • Akurat myślę, że boksery są rasą bardzo łatwą do nielubienia przez inne psy – bo mają bardzo „siłowy” sposób bycia (a w zabawie stają się jeszcze bardzo wokalne), że tak to określę. I o ile pozwala to na ogół na świetne dogadywanie się z TTB, dobermanami i pozostałymi molosami, tak w przypadku innych typów psów już tak dobrze nie jest. Zwłaszcza, że często mają gdzieś odczucia innego psa ;).
      Natomiast chodzi o brak sympatii innych ludzi do bokserów, to moim zdaniem bierze się głównie z tego, że *statystyczny* właściciel boksera nie jest osobą, którą chce się spotkać na spacerze, co niestety przekłada się na zachowanie psa. Poważnie, nawet jako właściciel boksera unikam innych ludzi z bokserami :D.

      Więcej zwierząt to więcej zabawy, pewnie, pod warunkiem że jest ich jakaś rozsądna ilość 😀

      • Osobiście mi się wydaje, że to kwestia preferencji. Właściciele ON wolą rasy ”wilkowate” – długi pysk, spiczaste uszy, dostojny wygląd.

        Natomiast właściciele bokserów nie wiem co wolą…dużo śliny może? 😀 Generalnie zauważam, że ludzie dzielą się na tych, co lubią długie pyski i na tych, co wolą bardziej płaskie.

        • Boksery się nie ślinią 😛 I wolą molosa o kompaktowych rozmiarach i dużej aktywności ;).

          No nie wiem 😀 Bo gdyby tak było, to powinno mi się podobać więcej ras z krótkim pyskiem, a tymczasem poza bokserami podobają mi się jedynie buldogi amerykańskie 😀 Cała reszta ras ma normalne/długie pyski.

          • Nie, wcale – raz spotkaliśmy jednego na psim wybiegu. Legion cała obśliniona, ja też 😀